Popularność bloga Prof. Wojciecha Sadurskiego frapowała mnie od dawna, ale dopiero ostatni spór pomiędzy Sadurskim-Blogerem (celowo posługuje się tym imieniem, nie żeby je umniejszyć, ale umieścić we właściwym kontekście, jakim jest sieć wirtualna, nie będę tego rozwijać, jako akurat wątek poboczny), a Radkiem K. o emigrantach. Zdałem sobie jasno sprawę, że Sadurski-Bloger nie zna Polski, a ta nieznajomość jest jeszcze bardziej dotkliwa, ponieważ po pierwsze komentuje z daleka, a po wtóre, stoi za nim doświadczenie profesora uniwersytetu. Paradoksalnie to właśnie uniwersyteckie usadowienie, a nie fizyczna odległość, bardziej oddala od realnego życia mieszkańców Polski. Dobrze to widać w zderzeniu piętrowych spekulacji nad życiem psychicznym polskiej emigracji, które błyszczą żywością pióra, spójnością i erudycją, ale aż krzyczą oderwaniem od rzeczywistości i niesprawiedliwym sądem, z realnym świadectwem emigrantów przedstawionym przez Radka K..
Komentarz został zapisany. Będzie widoczny w ciągu kilku minut.
Wystąpił błąd, komentarz nie został zapisany. Spróbuj ponownie później.
komentarze do wpisu » Fenomen Sadurskiego-Blogera
-
Autor
Opis, nazwany "fenomenem S-b", zupełnie nietrafiony. Tak merytorycznie, jak i psychologicznie.
2009-11-01 13:45
-
Fenomen?
Mysle ze fenomenem u Pana Sadurskiego jest to ze z kazdym wpisem coraz bardziej sie kompromituje i gluchy jest na jakiekolwiek argumenty od drugiej strony. Lubi "sterowac" dyskusjami czyli wycina "nieprzyjazne" komentarze co powoduje w blogerach jeszcze wieksza wscieklosc. Ja u siebie nie kasuje zadnych komentarzy nawet tych ad personam ani nie blokuje blogerow nawet tych w moim mniemaniu najbardziej upodlonych bo taka jest nasza polska natura ze kazdy wyraza zdanie inaczej. Oczywiscie swiadczy o czlowieku sposob jego erudycji i wyrazania mysli wiec im wiecej obrazliwych epitetow tym bardziej blogerzy takiego osobnika spychaja na bok z etykieta trola. Pan Sadurski jest w pewien sposob kontrowersyjny a takie tematy zawsze chwytaja. Gorzej gdy kos zaczyna miec o sobie bardzo wysokie mniemanie tak jak Pan Sadurski pokazal w kilku ostatnich wpisach na moim blogu. Pewnosc siebie niszczy...
2009-11-01 13:46
Pozdrawiam
-
@ Magda Figurska
Dziękuję za komentarz. Ma Pani jakiś pomysł, jak lepiej to opisać? Czy może temat nie jest tego warty?
2009-11-01 13:49
-
@białostocki
mam i opisałam to u siebie, łącznie z przykładami:
2009-11-01 13:53
http://wing2009.salon24.pl/134407,kto-ma-bana-od-prof-sadurskiego
Moja analiza jest przygnębiająca
-
@ Radek K.
Dziękuję za notkę o emigrantach. Była gzem, który zmusił mnie do pisania.
2009-11-01 13:57
Na Pana przykładzie dobrze widać, że nie trzeba komentować na popularnym blogu, żeby być dobrze słyszalnym. Proszę pamiętać, że każdy ma prawo do sterowania własnym blogiem. Ja cieszę się z tego uprawnienia.
Pozdr
-
@białostocki
Oczywiscie ze nalezy sterowac dyskusja na swoim blogu tak zeby nagle nie uciekla na inne tory. Gorzej jak sie swoim blogiem manipuluje.
2009-11-01 14:06
-
@Magda Figurska
Faktycznie nie wiedziałem, że Profesor banuje z takim upodobaniem. Jednak nie zmienia to zupełnie mojego spojrzenia na źródła popularności Jego bloga. Świadczy to raczej troszkę o małostkowości WS. Nikt nie musi się tłumaczyć z tego, że kogoś banuje. To dobre, chociaż może czasem nadużywane, prawo sieci.
2009-11-01 14:08
Pozdr
-
@białostocki
Dalej podtrzymuje Pan jasność sądów profesora czy dodać dowody przeciwne?
2009-11-01 14:09
-
białostocki
To nie świadczy o małostkowości, tylko o braku argumentów.
2009-11-01 14:14
-
Jedna mała uwaga
Profesor Sadurski nie pracuje na Uniwersytecie Florenckim.
2009-11-01 14:16
-
@Magda Figurska
Nie, nie chcę zajmować się aż tak dokładną egzegezą dzieł WS. Czy zadowoli Panią zdanie, że większość notek WS prezentuje jasność wyrażnych poglądów? Nikt nie jest doskonały.
2009-11-01 14:17
-
Autorze
Widziałem "faceta" raz w telewizji NA jego blog zaglądam rzadko może 2 razy do tej pory Raczej o żadnym fenomenie nie można tu pisać być może nie jestem reprezentatywny ale jak sądzę 50% a może więcej ma posobny stosunek do profesora (sądzę tak po wpisach na innych blogach mogę sie mylić choć wątpię aby był to ten moment)
2009-11-01 14:18
Greg
-
@Y.Grek
Dziękuję za sprostowanie.
2009-11-01 14:20
-
@Greq10
Zgoda. Nie mam żadnych badań statystycznych, które potwierdzają istnienie fenomenu WS, ale ten argument jest obosieczny. Obaj posługujemy się, domniemaniem.
2009-11-01 14:27
-
@białostocki
Tylko czasem niech Pana nie kusi dyskutowac z Trollem onetowym Cosmopolitan aka Van.bc aka pare innych nickow.
2009-11-01 15:09
-
@cosmopolitan
Zadalem ci wczoraj pytanie. Czy wsczesniej pislaes pod nickiem van.bc? Dzeikuje za odpowiedz.
2009-11-01 15:58
-
@cosmopolitan
Zadne powody nie sa mi wiadome.
2009-11-01 16:06
-
@cosmopolitan
No to poprosze na odpowiedz z niewiadomych mi powodow na E-Mail.
2009-11-01 16:08
-
Z Bialegostoku widac gorzej niz z Florencji
Pana Post dowodem na to, ze to Pan (i Pan Radek K.) nie zna Polski i Polakow. I nie rozumie fenomenu popularnosci bloga prof.W.Sadurskiego.
2009-11-01 16:11
Zdecydowana wiekszosc bywalcow Salonu24 to przasni kaczysci, mieszkancy Ciemnogrodu. Ich idolami w Salonie24 sa Pani Kataryna, Pan Scios czy FYM, czyli jak nie przedstawiciele politycznego magielka, to krainy political fiction. Czyli swiata basniowego, wirtualnego jak IV RP J.Kaczynskiego.
Pan prof.WS zas to swiatowiec, Europejczyk, intelektualista, elita III RP. Salonowi Europejczycy znad Wisly wpadaja na jego blog, by pogadac. Kaczysci zas by sobie ulzyc poprawiajac samopoczucie i leczac kompleksy (jak np. Pani M.Figurska, Pan Radek K i inni). Okazujac
"odmiencowi", ktory odniosl sukces w swiecie mysli i mamony, tradycyjna polska zawisc, niedostatki kindersztuby i pustke w glowie, gdyz na tym w sumie dla mieszkancow Ciemnogrodu polega "dyskurs" spoleczny przedstawicieli dwoch roznych wyborow cywilizacyjnych (Ciemnogrod - Europa) czy politycznych (PiS - reszta politycznej Polski).
Obecnosc w Salonie24 prof. W.Sadurskiego stwarza ludziom o pogladach innych niz jego mozliwosc powaznej dyskusji. Brak merytorycznych komentarzy pokazuje, ze ich na nia nie stac. Co pokazuje, ze mieszkancy IV RP to narodek nijak nie gotowy do przeprowadzki do Europy, w ktorej roznorodnosc pogladow politycznych , swiatopogladow, religii, ras i nacji to rzeczywistosc, proza zycia.
Milego dnia.
-
@ mr off
Europejczyk, znaczy tyle, że osoba nie utożsamia się w własnym narodem, ale z fikcją literacką, jaką jest "Europa" wywyżona do poziomu jakiegoś określonego państwa europejskiego. Każdemu wolno wierzyć w miraże. A nawet w te mylne wyobrażenia przenosić się z całym dobytkiem. Ja jestem tego najdalszy. A określenie "elita III RP" jest według mnie obraźliwe. Ale również, zależy kto co lubi.
2009-11-01 16:30
Nie rozumiem tylko przewagi różnorodności poglądów politycznych, światopoglądów na Zachodzie nad różnorodnością poglądów w Polsce? Czy Pana zdaniem faktycznie jest tak źle? Nasz spór dowodzi chyba czegoś przeciwnego.
-
@bialostocki: Z ludzmi myslacymi w Pana kategoriach jest gorzej niz zle
Gorzej, gdyz wasze myslenie czyni was emigrantami w Polsce, ktora z woli Suwerena jest juz czescia Europy (UE + NATO) , co akceptuje 85 -90% Polakow (Sejm i Senat ratyfikowaly Traktat Lizbonski 2/3 glosow i podpisal go Prezydent RP). Poki co "wewnetrznymi", ale jednak.
2009-11-01 17:06
Politycznie zas strukturalnym marginesem i de facto folklorem polityki.
Pzdr.
PS, W Polsce sa tylko elity III RP, gdyz Polska = III RP. Co jest "cacy" a co "be" w zaswiatach "mysli" mieszkancow IV RP nie ma znaczenia, gdyz to "tamten swiat".
-
@mr off
To zabieraj sobie takich europejczykow i robcie sobie europe najlepiej na ksiezycu :D
2009-11-01 17:16
Ja chce w Polsce Polski...
Cosmo... van.bc
Pana komentarze w stosunku do mnie splywaja po mnie jak woda wiec niech sie Pan nie wysila :D jest Pan co najwyzej zabwny:D
Radek K. napisal 112 skomentowal 674
Cosmopolitan napisal 0 skomentowal 728
Ale to oczywiscie ja jestem analfabeta :D
Pan nie zna podstawowychslow a chce je Pan uzywac... Zalosne to... Polecam slownik wyrazow obcych.
-
@cosmopolitan
Jeszcze jedno pytanie czemu akurat z Mariahilfer straße? Pan wogule ma pojecie co to jest za ulica w wiedniu? hehe smiem watpic :D To duza ulica sklepowa...
2009-11-01 17:19
A przekopiowac jedno zdanie po niemcku za przeproszeniem byle debil potrafi... Zna Pan chociarz znaczenie tego co Pan skopiowal bo jako zywo pasuje wlasnie do Pana :)
-
@cosmopolitan
Po pierwsze racze wyjasnic tak dla smiechu:
2009-11-01 18:13
Mam dwojke dzieci wiec raczej zwrot synku nie bardzo pasuje no chyba ze u Pana w gwarze podworkowej takie zwroty to codziennosc.
Po niemiecku pisze i mowie biegle w koncu mieszkam tu juz tyle lat ze chyba wypadalo sie nauczyc. Zwazywszy ze niemiecki to moj piaty jezyk raczej mnie Pan nie "zaskoczy" swoimi stwierdzeniami. Tekst ad personam do mojej osoby zglosilem adminom i licze ze bedzie Pan zbanowany bo ani u Pana madrasci ani kultury ani wychowania.
Przykre ze taka mlodziez nam rosnie.
-
@cosmopolitan
Dla takich jak Pan nie ma litosci i swietosci. MNiech pan spojrzy na to jak sie Pan zachowuje...
2009-11-01 18:36
Nie bede Panu odpowiadal na zadne pytanie bo nie potrafi Pan swoja osoba czegokolwiek zaprezentowac... Dalsza dyskusja zbedna przepraszam autora bloga za zamieszanie..
EOT
-
@cosmopolitan
"Ale mnie sa i innych, u których jestem gościem"
2009-11-01 18:38
Zdaje mi sie, ze nie jestes gosciem mile widzianym. Po prostu wchodzisz do domu gospodarza w gumofilcach. Poza tym: czy moglbys postarac sie pisac po polsku? Wiem, ze to trudniejsza metoda niz Copy & Paste..Jak sie postarasz, to moze ci wyjdzie. Chociaz watpie.
-
cosmopolitan
"Aha, Bog zaplac za donos do administracji, tym bardziej godny pochwaly, ze 1 listopada."
2009-11-01 19:01
Sam to dzisiaj zrobiłeś padalcu,
jak napisałem do Pana Paweł1,
aby się Ciebie nie pytał o to kim
jesteś.
Bo to widać,słychać i czuć na kilometr,Van.buc,vel pacyfik,vel alexander,vel mr on,no i teraz vel
cosmopolitan,opluwaczu!
bez odbioru
-
Od WS
Szanowny Panie,
2009-11-01 23:36
Bardzo dziękuję za analizą mojej osoby – a w każdym razie tej części, która przejawia się w blogosferze.
Uwagi krytyczne, nawet lekko złośliwe (ale tylko lekko!) przyjmuję z zainteresowaniem i pokorą. Być może ma Pan rację, dostrzegając we mnie nadmierną chęć wkładania kija w mrowisko – ale chyba (1) nie mam na to monopolu, (2) to dobrze, bo prowokuje dyskusję. Rzadko robię to dla chęci sprowokowania ludzi. Nie pamiętam, bym wywoływał dyskusję ot tak, „dla sportu” i by za tym nie stały moje silne przekonania. Zwracam też uwagę, że – jak dawno temu uczył nas Mill – mamy tendencję, by poglądy, z którymi zgadzamy się, uważać za racjonalne i rozsądne, a te, z którymi nie zgadzamy się, uważać za prowokacyjne i agresywne. Proszę, z tą „busolą” w ręku, przyjrzeć się rozmaitym prawicowym Glogerom.
Ale powtarzam, wszystkie opinie krytyczne przyjmuję i nie wykluczam, że zmienię nieco mój „genre”. To także pod wpływem pewnego komentarza na moim blogu, pod moim ostatnim wpisem.
Więc tylko kilka sprostowań, związanych z Pańskim wpisem a także dyskusją:
1. Nie jestem na Uniwersytecie Florenckim – ale to może nie ma aż takiego znaczenia,. Natomiast nie sądzę by miał Pan rację, przypisując mi poczucie niższości i wypływającą z niej chęć odnoszenia sukcesu gdzie indziej. W końcu, jestem także profesorem UW (Centrum Europejskiego) a także tzw. „profesorem belwederskim”. Przed wyjazdem z polski, szybko osiągnąłem wysoki status naukowy (doktorat w wieku lat 26 itp.). Więc naprawdę nie potrzebowałem potwierdzenia się w oczach cudzoziemskich. Oczywiście, sprawia mi satysfakcję, że na Uniwersytecie Sydnejskim mam profesurę tzw. „ufundowaną” (przed stuleciem), jedną z 7 na całej uczelni, a przedtem byłem przez 10 lat profesorem w renomowanym Europejskim Instytucie Europejskim we Florencji (w tym 3 lata jako dziekan) – ale proszę mi wierzyć, nie jest to żadna rekompensata za rzekome niespełnienie krajowe, którego nie było. (Wymieniam te funkcje nie po to by się chwalić ale po to by pokazać, że nie szukam za granicą łatwego zaspokojenia mojego kompleksu niższości, ale po prostu – jedni pracują tu, inni tam; znam Polaków, którzy osiągnęli za granicą więcej niż ja i oni też nie czynią tego dla rekompensowania własnych kompleksów).
2. A propos mojego kasowania niektórych komentatorów, c o w dyskusji przypisał Pan mojej „małostkowości”. Po pierwsze – proszę zajrzeć pod mój ostatni wpis, o emigrantach, i porównać sobie liczbę komentarzy ostro krytykujących mnie z tymi, które mnie popierają. I proszę uczciwie powiedzieć: czy cenzuruję za poglądy. Kasuję i blokuję za chamstwo, gdy jedynym, podkreślam jedynym celem „gościa” jest wyrażenie obelżywej opinii na mój temat, bez nawet próby wyrażenia opinii na temat wpisu. Takie komentarze kiedyś zostawiałem, ale już nie będę. Bo w imię czego? Wolności słowa? Przecież oszczercy mogą mnie obrażać na innych blogach – i robią to. Ale dlaczego mam dawać komuś przywilej wyrażenia opinii na moim popularnym blogu (mierząc ilością kliknięć), na popularność którego zapracowałem ciężką pracą, wyłącznie po to by usłyszeć obelgę? Bardzo proszę o sugestie na ten temat.
3. Nigdy nie wyrażam jakichś poglądów wyłącznie dla celów prowokacji lub zabawy intelektualnej – zawsze dlatego, że stoją za nimi moje przekonania i przemyślenia. A że są kontrowersyjne? Do tej choroby przyznaję się. Pragnę zauważyć, że zazwyczaj uważamy jakieś poglądy za kontrowersyjne, dziwaczne, prowokacyjne lub agresywne – gdy się po prostu z nimi nie zgadzamy, gdy podważają one nieco nasz sposób widzenia świata. Tak więc prawicowy nie uznają opinii wyrażanych [przez np. red. Ziemkiewicza i Wildsteina za „prowokacyjne” lub „agresywne” – i na odwrót! Rozmawiajmy więc o poglądach, nie przypisując nikomu intencji prowokowania dla samej zabawy. Dam przykład. Pisze Pan: „Mam wrażenie On sam bawi się tym, że gdyby tylko chciał, mógłby uzasadnić każdy pogląd dla swoistej zabawy intelektualnej, na przykład potrzebę podwyższenia podatków, co się jawnie kłóci z liberalnymi poglądami”. No ale przecież opinia, jaką wyraziłem, jest absolutnie kanoniczna, wręcz banalna, w nurcie liberalizmu politycznego, z którym identyfikuję się, obecnie wyznaczanym przez takie nazwiska jak John Rawls, Jeremy Waldron czy Ronald Dworkin. O moim rozumieniu liberalizmu pisałem już bardzo dużo, w tym także na Salonie24 (przed zmianą jego formuły więc nie wiem, czy można znaleźć te wpisy w archiwach). I nie tylko: prze rokiem wydałem w Oxford University Press, wiec nie jakimś podrzędnym wydawnictwie, książkę pt. „Equality and Legitimacy” gdzie rozwijam moje rozumienie tego nurtu liberalizmu w wielkich szczegółach. Więc można powiedzieć wszystko – że to ;oglądy kontrowersyjne, że Pan się z nimi nie zgadza, że bardzo wiele osób się z nimi nie zgadza itp. – ale nie to, że rzuciłem sobie tę myśl ot tak, dla zabawy intelektualnej. Może tego nie widać (i w takim razie jest to moja wina) – ale ja moje publiczne wypowiedzi,. W tym także (a może zwłaszcza) w Salonie24 traktuję nadzwyczaj poważnie, gadanie dla samego gadania uważam za czynność niegodną dorosłych ludzi. A że przy okazji wzbudzam kontrowersje? Niech pan przyzna, ale tak szczerze – przecież mógłbym znaleźć sobie takie kawałki blogosfery, w których wszyscy (no, prawie wszyscy) by się ze mną zgadzali, prawda?
Serdecznie pozdrawiam, przepraszam za obszerność tej odpowiedzi ale chciałem potraktować Pański wpis tak poważnie, jak na to zasługuje.
WS
-
@Sadurski
"W końcu, jestem także profesorem UW (Centrum Europejskiego) a także tzw. „profesorem belwederskim”. "
2009-11-02 00:08
Ta profesure belwederska przyjal Pan od Kwasniewskiego czy Kaczynskiego?
-
Od WS
-> niemiec
2009-11-02 01:12
A co to ma do rzeczy?
No ale zeby juz Pana nie meczylo: od Prezydenta Lecha Kaczynskiego.
WS
-
@Sadurski
Od 30 lat jest Pan za granica. Po prostu zapytalem sie, bo bylem ciekawy
2009-11-02 01:22
A Pan od razu , ze "mnie meczy" i "co ma do rzeczy".
Jezeli czuje sie Pan takimi pytaniami obrazony to ja juz juz nic na to nie poradze...
-
OD WS
-> Niemiec
2009-11-02 01:33
OK, sorry, niepotrzebnie przyjalem defensywna postawe,
WS
-
Od WS
-> Autor
2009-11-02 01:41
Szanowny Panie. Raz jeszcze przeczytalem Panski wpis i doszedlem do wniosku, ze moja odpowiedz, w czesci pierwszej, opiera sie na nezrozumieniu przeze mnie Panskiej tezy. Pan nie mial na mysli, teraz to widze, ze JA szukam dowartosciowania za granica, ale ze popularnosc mojego bloga da sie wytlumaczyc m.in, tym, ze czytelnicy pragna pogadac z kims majacym jakies tam "tytuly" zagraniczne.
W tej sytuacji moja perwsza (z trzech) odpowiedzi jest bez sensu. Zostaja tylko nr 2 i 3. No coz - nie wstyd popelnic blad; wstyd nie przyznac sie do niego. Bije sie w piersi (wlasne).
Pozdr., WS
-
@WS
Bardzo dziękuję za szeroki wpis i jeszcze za korektę. Dokładnie, nigdy bym Pana nie podejrzewał o chęć dowartościowania poprzez bloga. A na doktorat w wieku 26 lat stać tylko osobę wybitną. Nic dodać, nic ująć.
2009-11-02 23:05
W żadnym razie nie uważam Pana poglądów za dziwaczne. Jako dziwaczny określiłbym stosunek Polańskiego do niektórych dzieci, ale nie Pana poglądy.
Bardzo ciekawe spostrzeżenie Milla na temat psychologii poglądów. A to qui pro quo. Uważam zresztą, że jasność poglądów, a tym samym ich powakacyjność jest zaletą, niż wadą. Myślę jednak, że do pewnego stopnia nie panuje Pan nad skłonnością do wsadzania kija w mrowisko, bo zmusza do tego Pana wrodzona żywość liberała, to znaczy wolnomyśliciela, który sam sobie wyznacza kierunki i nie znosi ograniczeń intelektualnych, chociaż jednocześnie ma Pan w sobie własny „genre”.
Często wkurza mnie i denerwuje mnie Pana pisanie tym bardziej, że cenię Pana za szacunek do blogerów. Nie znam powodów prowadzenia aktywności blogerskiej. To zresztą Pana sprawa i nie musi się Pan z tego nikomu tłumaczyć. Mnie bardziej interesowała psychologia blogerów, dzięki którymi Pana blog jest tak popularny.
Jeśli chodzi o zarzut małostkowości, to proszę zważyć, że osłabiłem go określnikiem „troszkę”. A dodatkowo, każdy ma prawo rządzić się na własnym blogu. To dobre prawo. Przecież można z sensownie Pana krytykować w samodzielnych notkach, które trafiają na SG, dzięki czemu jest się słyszalnym. Przykład Radka K..
Co do Rawlsa, Waldrona i Dworkina , to chyba na próżno będzie się Pan doszukiwał u nich nawoływania do wysokich podatków. Są zdecydowanymi przeciwnikami państwa minimalistycznego w rozumieniu Nozika (po polsku Nożyka), ale zachęcają raczej do redystrybucji korzyści lepiej uposażonych, a nie do zwykłego podwyższania podatków. Akurat uważam, że w Polsce podatki i tak są za wysokie, chociaż jestem zwolennikiem sprawiedliwej redystrybucji.
Zastanawia mnie tylko, że nie skomentował Pan mojej hipotezy o tym, Pana doświadczenie uniwersyteckie czasem sprowadza na mylne tropy. Brak wiedzy o realnym życiu Polaków jest dotkliwą słabością. Chociaż biorąc pod uwagę Pana zdolność do szybkiej nauki, nadrobi Pan te zaległości, mam nadzieję, że nie tylko jako Sadurski-Bloger.
Pozdr
-
@WS
Jeszcze raz przeczytałem Pana autokorektę. Uznałem, że muszę docenić, że bił się Pan we własną pierś. Współczesnie wiele osób lubuje się w biciu w czyjąś pierś. Tak smutny, jak częsty proceder. Więc tym bardziej zasługuje Pan na uznanie. Dalej jak wyżej.
2009-11-02 23:52
Pozdr
pozostałe notki »
-
2009-10-10 18:22
O "naszej aferze", czyli na ratunek Tusku
Ubawiłem się przednie nad anonimową notatką w pewnej gazetce potężnego koncernu. Obok większego artykuliku o tym, że ktoś wraca, żeby „ratować Tuska” (bo przecież wiadomo, że pomoc premierowi się po prostu należy i już),...
komentarze (4) -
2009-08-04 21:37
Powstanie Warszawskie - z perspektywy
Powstanie Warszawskie było nakierowane przede wszystkim na cele polityczne, w mniejszym stopniu militarne. Ostatecznie poświęcenie i heroizm powstańców, oraz cierpienia i ludobójstwo na mieszkańcach miasta, wzmocniło ducha narodowego w obliczu czerwonej nawały, która...
komentarze (5) -
2009-07-31 12:14
Fałszywe symbole Powstania Warszawskiego
Jednym z symboli lansowanym przez niektóre media jest pomnik Małego Powstańca. Przestawia zamyślonego karzełka, jakby pokrzywionego chorobą angielską, z wielką głową i malutkim korpusikiem, ubranego w zadużą kurtkę niemiecką, i w zaduże spodnie, w przydużych kaloszach, w...
komentarze (9)
zgłoś nadużycie
Zgłoszenie zostało zapisane.
Wystąpił błąd. Spróbuj ponownie później.
Dodaj do listy zablokowanych
Czy na pewno chcesz zablokować tego użytkownika?
moje ostatnie komentarze »
-
W kontekście św. p. pułkownika Kuklińskiego i pana o niewymownym nazwisku, nazwanego kiedyś...
2009-12-29 20:56
-
Niestety fabryka mgły produkuje mgłę. Borykamy się z cynicznym fałszowaniem historii Polski,...
2009-12-29 19:54
-
O tych zbroniach nie wiedzą nie tylko Rosjanie, ale również Polacy. Czerwonych zbrodniarzy...
2009-12-20 17:26
-
Jednym z tych "wyzwań cywilizacyjnych" jest dług publiczny, którgo spłata zbliża się...
2009-12-20 17:15
-
Adam Słodowy byłby z Pana dumny :) Pozdro
2009-12-18 21:19
ostatnie notki »
-
"Dobra pamięć" o zbrodniarzu
2009-11-20 20:34
-
Epitafium na laudację oszusta
2009-11-17 22:05
-
Państwo narodowe vs. europejskie mity
2009-11-11 13:28
-
Fenomen Sadurskiego-Blogera
2009-11-01 13:34
-
O "naszej aferze", czyli na ratunek Tusku
2009-10-10 18:22
najpopularniejsze notki »
-
Epitafium na laudację oszusta
komentarze: 22
-
Państwo narodowe vs. europejskie mity
komentarze: 20
-
"Dobra pamięć" o zbrodniarzu
komentarze: 4
aktywne dyskusje »
-
"Dobra pamięć" o zbrodniarzu
komentarze: 4ostatnio: białostocki
-
Epitafium na laudację oszusta
komentarze: 22ostatnio: Bajbars
-
Państwo narodowe vs. europejskie mity
komentarze: 20ostatnio: svatopluk
-
Fenomen Sadurskiego-Blogera
komentarze: 41ostatnio: białostocki
-
O "naszej aferze", czyli na ratunek Tusku
komentarze: 4ostatnio: białostocki
archiwum postów »
| « | Luty 2010 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |
| 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |


komentarze (41) skomentuj